wtorek, 23 maja 2017

Safe place.



Każdy ma swoje miejsce, które daje mi poczucie stabilności, uspokaja. Za każdym razem kiedy jestem w Polsce, biorę rower i jadę tam. Moje miejsce znajduje się nad jeziorem Szelment Wielki, ok. 15km od granicy polsko - litewskiej. To taka moja samotnia, gdzie mogę pomyśleć. Tam wszystko wydaje mi się prostsze. Piękna, stara, rozłożysta wierzba, w której mogę schować się to mój rodzaj domku w jakim dzieci ukrywają się przed światem, kiedy coś "przeskrobią". Rzadko można spotkać tam drugiego człowieka, a jeśli już kogoś spotkam to zawsze kończy się rozmową - urok Suwalszczyzny.

Everyone has own place, which gives them a sense of stability, chance to slow down. Each time I am in Poland, I take my bike and go there. My favorite place is located by the Szelment Wielki lake, about 15km from the Polish-Lithuanian border. It's my 'lonely one' where I can think about many cases. Everything seems simpler to me. A beautiful, old, spreading willow which I can hide in, is my kind of house for children. For example where children hide from the world when they do sth what is not good for us. Rarely you can meet other man there, and if I meet someone I always talk to them - charming Suvalkija.











Kiedy już zbiorę myśli do kupy, jadę dalej. Zawsze jest mi smutno kiedy patrzę na stare opuszczone gospodarstwa. Sporo mijanych domów to tak naprawdę domki letniskowe mieszkańców wielkich polskich miast. Dlatego ja jestem wdzięczna Bogu, że mogłam spędzać tu nie tylko wakacje.

When I collect my thoughts, I go on (still on my way ;-) . I am always sad when I look at old, destroyed farms. Actually, many of the houses are cottages for the inhabitants of polish cities. It is why I am thankful God that I was able to spend almost all my life here, not only holidays.





Na szczescie jest mnostwo perelek architektury, ale o tym innym razem... 
Luckly, there is a lot of unique architecture, but I am going to write another time...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz